poniedziałek, 7 września 2026

STANISŁAW KORCZAK: O Naród w ataku

Polska śpi...

         Polska śpi. Dziś, gdy w potężnej burzy dziejowej walę się w gruzy przeżyte formy zdegenerowanego świata, gdy kończy się wreszcie nie­ubłaganie epoka materializmu, gdy po naszej wschodniej i zachodniej stronie powstają dwie pogańskie po­tęgi, gotujące się, by zmieść nas z powierzchni ziemi, gdy wreszcie na­rody wielkie śmiało sięgają, by wiarą i krwią zapisać kartę nowej epoki w otwartej księdze historii — Polska śpi.

Rzeczywistość polska to z jednej strony nędza mas, bezżadnego jutra, z drugiej strony — bogactwo Boussaców i Cohnów, wyciągających ostatnie soki z wycieńczonego Naro­du; obok tego reszta społeczeństwa, pogrążona w jakimś błogim półśnie, albo zniechęceniu i marazmie.

A jeżeli jakieś grzmoty przenikną do tego świata, to ma on tylko jedy­ną reakcję — obronę. Za wszelką cenę bronić tego, co jest: — bro­nić swego lenistwa, swej nieruchliwości, swego egoizmu, swego snu bezmyślnego.

Misja Polski

Jedyną obroną jest atak. Tylko wielka, potężna idea może z Naro­du wydobyć te ukryte siły, zmusić wszystkich do takich wysiłków, by przejść do ataku. Tylko wiara w swą rolę dziejową pchnąć może nasz Naród tam, gdzie powstaje historia.

Jesteśmy narodem katolickim. Byliśmy przedmurzem chrześcijań­stwa. I dziś, gdy pada pytanie, jaki ma być Świat Jutra — Polska mu­si rzucić swą wagę na szalę. W cha­osie ustrojowym i politycznym, w okresie braku wiary i bezładu — dwóm wielkim pogańskim potęgom nie przeciwstawi się ani sobkowska Francja, ani handlarska Anglia.

Jedynie Polska, przy swych idea­listycznych tradycjach, stworzyć może formy nowej cywilizacji i pod Jej jedynie przywództwem duchowym powstać może siła, która zniszczy wrogów cywilizacji chrześcijań­skiej: pogańską Rosję i pogańskie Niemcy.

Ukryta moc

Jesteśmy Narodem śpiącym. Ale można z tego Narodu wykrzesać ogień, który spalić musi wiele, ale który nareszcie obudzi zamarłe ży­cie. Zbiera się w masach olbrzymi kapitał nienawiści. Nędza i beznadziej­ność przygotowuję wybuch, którym kierować chcą żydzi — komuniści. Ujarzmijmy ten wybuch. Niech po­tężna fala, która idzie, zmiecie z po­wierzchni świata to, co musi być zmiecione: — wrogów naszego Naro­du — żydów, komunistów, Niem­ców... Obiekty ataku są jasne — wróg jak na dłoni. Trzeba tylko ata­kować. Ale dotychczas ta cała energia jest ukryta. W zbiera wprawdzie ciągle fala goryczy, zaciskają się pięści, ale tylko po to, by niszczyć. Trzeba te ręce użyć do tworzenia. Olbrzymich zasobów energii nie wyzwoli się jednak frazesami. Nie pobudzi się opowiadaniami obronie takiej rzeczywistości!

Ruch Młodych

Słowa, zdolne obudzić Naród, rzuca dziś Ruch Młodych. Rzuca w imię Boga i w imię Narodu. Przykła­dem swoim, wiarą swoją i krwią swoją wykrzesać chce tę utajoną siłę. Ruch Młodych rusza do walki nie dla sławy, nie dla interesów własnych. Niedawno rozpoczął marsz, a długa już jest lista Jego poległych. Olbrzymia jeszcze przed nami praca, znojne wysiłki, ale cel musi być osiągnięty. Wiarą, wolą i pra­cą obudzimy Naród, pchniemy go na wyżyny i zbudujemy taką Pol­skę, jakiej nie pamięta historia.

Falanga: pismo narodowe . 1936, rok 1, nr 9

Opracował: Krystian Parzątka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz