Idea wychowania jest przejawem kultury człowieka i to kultury wysokiej. Gdzie nie ma kultury, nie ma i wychowania, jest co najwyżej mniej lub więcej szablonowa tresura. Wychowywanie młodych pokoleń, kształcenie w nich typu nowego, lepszego człowieka jest u wychowawców dowodem poczucia odpowiedzialności za przyszłość społeczeństwa ludzkiego. Umiejętność wychodzenia poza potrzeby bieżącego dnia, poza okres swego własnego życia, bezosobiste patrzenie w przyszłość z wolą ukształtowania jej według ideału — jest to owoc pewnego już poziomu kultury. Zanik idei wychowywania, pozostawienie nowych pokoleń na „łaskę i niełaskę losu“ byłoby dowodem głębokiego i niebezpiecznego kryzysu kultury człowieka.
Idea wychowywania jest równocześnie przejawem twórczego aktywnego stosunku do życia, płynie bowiem z przeświadczenia o możności i o celowości przekształcania natury ludzkiej według określonego ideału i tworzenia lepszego społeczeństwa. Przekonanie o istnieniu jakichś niezłomnych, naturalnych „praw“ (w sensie pozytywistycznym), rządzących losami świata, idące w parze z przekonaniem o niezmienności wrodzonych cech natury człowieka kryje w sobie bardzo poważne niebezpieczeństwo dla kultury. Cywilizacja jest bowiem owocem łamania przez ludzkość„niezłomnych praw“ i przekształcania przez rozumną wolę człowieka zarówno jego własnej osobowości, jak i świata zewnętrznego.