piątek, 21 sierpnia 2026

JAN GRABOWSKI: Jesteśmy katolikami-narodowcami

        Nie dlatego Ruch Młodych stoi na gruncie katolickim, że religia katolicka jest religią ogromnej większości Narodu Polskiego, ale dlatego, że religia katolicka jest jedyną religią prawdziwą. I gdy­by jakimś trafem dziejowym Pol­ska była dziś np. prawosławna, tak samo stalibyśmy na gruncie katolickim, choć rola nasza była­by nieporównanie trudniejsza. Tak samo nie dlatego jesteśmy narodowcami, że walczyć chcemy z żydami i z międzynarodówkami: komunistyczną, socjalistyczną, kapitalistyczną i masońską, lecz dlate­go, że chcemy zbudować Wielką Polskę, opartą na organizacji po­litycznej Narodu, na narodowym ustroju gospodarczym i społecznym, że mamy program i wiemy, jaki ma być ustrój Polski i Jej rola w świecie.

Naszego katolicyzmu nie chowa­my wyłącznie na wewnętrzny użytek, ale nie chcemy mieć moral­ności podwójnej, chcemy, żeby naro­dowe Państwo Polskie było z du­cha swych instytucji i praw ka­tolickie. I nie tylko to! Nie wystar­cza nam, że będziemy państwem, pozyskującym zdrowie z prawdziwej wiary — chcemy jeszcze tą wiarą promieniować, nieść ją okolicznym narodom i państwom, choćby dziś były one masońskie, prawosławne czy inne. To wszystko sprawia, że nasze dążenia narodowe, nasza idea, nasz nacjonalizm—jest nacjonali­zmem chrześcijańskim. Tym różni się przede wszystkim od nacjonalizmu niemieckiego. Niemcy są narodem rozdartym, podzielonym między dwie religie katolicką i protestancką. To też szukając dziś jedności duchowej, miotają się bezsilnie i próbują wszelkich środków, aż do odnowienia wiary w naiwnych drewnianych bożków germańskich, aż do ubóstwiania ciała i krwi żywego Niemca w postaci kultu ra­sy nordyckiej.

Z drugiej naszej strony, Rosja, przez wieki żyjąca w posłusznem carowi prawosławiu, przeszła na wiarę marksowskiego materializmu, Boga zastąpiła materią, religię — ekonomią, Chry­stusa — Marksem, papieża —generalnym sekretarzem Politbiura, a „heretyków", którzy nie chcą wierzyć w jej martwe dogmaty, zabijają, lub skazuje na banicję.

Nam to wszystko niepotrzebne, mamy prawdziwą wiarę. To też polski ruch narodowy jest jedy­nym w świecie, który płynie z du­cha chrześcijańskiego. Daje to wielką siłę, ale i wkłada wielkie obowiązki. Tym lepiej dla nas! Kto się boi wielkich obowiązków, niech żyje życiem „człowieka lojalnego", niech swój mizerny ta­lent zakopuje głęboko w piasek. My mierzymy siły na zamiary i dlatego sił nam przybywa ciągle. Mówimy więc z pełnym poczu­ciem odpowiedzialności: jesteśmy polskimi narodowcami, jesteśmy chrześcijańskimi nacjonalistami.

JAN GRABOWSKI

Za: Falanga : pismo narodowe. 1936, rok 1,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz