W trakcie drugiej wojny światowej wszystkie odłamy polskiego nacjonalizmu posiadały zbrojne formacje partyzanckie walczące z okupantami. Obok Narodowej Organizacji Wojskowej (Stronnictwo Narodowe) i Związku Jaszczurczego (Grupa „Szańca” wywodząca się z przedwojennego ONR „ABC) dla idei Wielkiej Polski walczyły również Uderzeniowe Bataliony Kadrowe – oddziały partyzanckie Konfederacji Narodu (organizacja utworzona przez dawnych działaczy RNR „Falanga”) liczące w trakcie akcji „Burza” około 1000 żołnierzy.
– Środowisko Konfederacji Narodu, jak i Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, wywodziło się w pewnym sensie z przedwojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego. Już w 1942 roku sformułowało ono program, który mówił, że w obliczu zagrożenia komunistycznego należy stworzyć polską partyzantkę na Kresach Wschodnich w celu wypierania z nich wrogiej partyzantki sowieckiej. Członkowie KN przeczuwali, że Sowieci nie są sojusznikiem naszych sojuszników, ale w stosunku do Polski są śmiertelnym wrogiem – wyjaśnia historyk dr Kazimierz Krajewski, autor albumu „Życie i śmierć dla Polski”.