piątek, 4 września 2026

Kazimierz Hałaburda: Ruch narodowo-radykalny to nowa Polska

               Kto rządził Polską od śmierci króla Batorego do wstąpienia na tron Stanisława Augusta? Król rzeczpospolitą nie rządzi], bo władzy takiej nie miał. Sejm z Senatem nie rządził również — Senat był taką sobie malowniczą ozdobą, a Sejm… Sejm zbierał się co dwa lata na sześć tygodni. W tym czasie musiał on: przeprowadzić kontrolę załatwić sprawy skarbowe, ustawodawcze, sądowe (zwłaszcza wydać szereg wyroków karnych), administracyjne, wojskowe i do tyczące polityki zagranicznej. Sądził więc i rządził, wydawał nowe zestawy i potwierdzał szlachectwa… a wszystko to w ciągu sześciu tygodni raz na dwa lata! Najczęściej jednak sejmy były zrywane..

Nie rządzili też Polską i urzędnicy — wojewoda, kasztelan podstoli, miecznik, chorąży, koniuszy czy cześnik — to były tylko tytuły. Nawet bez cienia władzy. Coś znaczył tylko starosta ale i to wówczas, gdy miał do dyspozycji… własne chorągwie na dworne, których… najczęściej używał do regulowania prywatnych sąsiedzkich stosunków. Były też i sądy — grodzkie zwykłe, sądy podkomorskie, doroczne trybunalskie.

środa, 2 września 2026

Wojciech Kwasieborski: Idea wychowania nacjonalistycznego

            Idea wychowania jest przejawem kultury człowieka i to kultury wysokiej. Gdzie nie ma kultury, nie ma i wychowania, jest co najwyżej mniej lub więcej szablonowa tresura. Wychowywanie młodych pokoleń, kształcenie w nich typu nowego, lepszego człowieka jest u wychowawców dowodem poczucia odpowiedzialności za przyszłość społeczeństwa ludzkiego. Umiejętność wychodzenia poza potrzeby bieżącego dnia, poza okres swego własnego życia, bezosobiste patrzenie w przyszłość z wolą ukształtowania jej według ideału — jest to owoc pewnego już poziomu kultury. Zanik idei wychowywania, pozostawienie nowych pokoleń na „łaskę i niełaskę losu“ byłoby dowodem głębokiego i niebezpiecznego kryzysu kultury człowieka.

Idea wychowywania jest równocześnie przejawem twórczego aktywnego stosunku do życia, płynie bowiem z prze­świadczenia o możności i o celowości przekształcania natury ludzkiej według określonego ideału i tworzenia lepszego spo­łeczeństwa. Przekonanie o istnieniu jakichś niezłomnych, naturalnych „praw“ (w sensie pozytywistycznym), rządzących losami świata, idące w parze z przekonaniem o nie­zmienności wrodzonych cech natury człowieka kryje w sobie bardzo poważne niebezpieczeństwo dla kultury. Cywilizacja jest bowiem owocem łamania przez ludzkość„niezłomnych praw“ i przekształcania przez rozumną wolę człowieka zarówno jego własnej osobowości, jak i świata zewnętrznego.

piątek, 28 sierpnia 2026

Wojciech Kwasieborski: Gdańsk

Uwaga nie tylko Polski, ale i całej Europy zwrócona jest na Gdańsk.

             Narodowo-socjalistyczni rządcy „Wol­nego Miasta” coraz szczerzej i wy­raźniej dają Polsce i światu do zro­zumienia, że głównym celem ich po­lityki jest przyłączenie Gdańska do niemieckiej „ojczyzny”. Oczywiście działają oni w ścisłym porozumieniu z rządem niemieckim i od niego otrzymują wskazówki i roz­kazy.

Hitleryzm zatem otwarcie wyciąga rękę na południu — po Górny Śląsk (patrz sprawa tajnej organizacji hit­lerowskiej), na północy—po Gdańsk. Na jedno chcemy zwrócić uwagę. Od kilku lat rząd sanacyjny pro­wadzi filoniemiecką politykę zagra­niczną. P. Beck jeździł z wizytami do Berlina, w Białowieży polowali pruski premier Goering i... prezes senatu gdańskiego Greiser. Hitler za­pewniał o swym pokojowym do Polski stosunku. Gazety sanacyjne cheł­piły się, że udało się zawrzeć z „Ill-ą Rzeszą" pakt nieagresji, że zabezpie­czyliśmy się na zachodniej granicy. Byli i tacy sanatorzy-entuzjaści p. Becka, którzy pisali broszurki o... dziejowym przełomie w stosunkach polsko-niemieckich...

środa, 26 sierpnia 2026

ADOLF JÓZEF REUTT: Potęga świadomego celu

Dokładne uświadomienie sobie celu jest pierwszym warunkiem jego osiągnięcia; wola działania — drugim.

             Celem naszym najświętszym jest Wielka Polska. Rysuje się nam ona w naszej wyobraźni jasno i wyraźnie. Wznosząc jej zręby, mamy dokładny obraz przyszłej budowli. Konstrukcja jej tkwi w naszej myśli: potężny blok, wsparty na mocnych podstawach, zawrze w swych rozle­głych murach Naród zbrojny. I spoglądać z niego będzie Naród spokojnie na zachód i ku wschodowi. Ten gród warowny — Polskę jutra — widzimy! Przedmiot naszego umiłowania ma wyraźnie zarysowane kontury. Jest uchwytny i żywy. Ukochaliśmy nie mgławicę, nie złudę i nie bajkę czarowną, ale twardą rzeczywistość najbliższej przyszłości. Tę rzeczywistość jutrzejszą czujemy, widzimy ją w szczegó­łach, rozumiemy i wierzymy w nią. I w tym jest nasza siła. Tu jest źródło naszej zdecydowanej woli i ofiarności. Świadomi żołnierze Sprawy — zwyciężymy w walce, w której nam podporą będzie zrozumienie jej doniosłości i jasny obraz Jutra.

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Rocznica śmierci Włodzimierza Pietrzaka

22 sierpnia 1944 roku zginął na Starym Mieście w Warszawie, w wieku 31 lat (ur. 7 VII 1913), Włodzimierz Pietrzak, pseudonim konspiracyjny Balk, krytyk literacki, poeta, prozaik i działacz narodowo-radykalny, czołowy przedstawiciel nacjonalistycznej krytyki literackiej. Jako student prawa UW należał do awangardowego Klubu Artystycznego „S”. Związany z (nielegalnym, lecz tolerowanym) Ruchem Narodowo-Radykalnym „Falanga”. Od 1937 roku działał w Związku Młodej Polski – młodzieżówce Obozu Zjednoczenia Narodowego (OZN), sanacyjnego, lecz zbudowanego przez działaczy RNR w okresie „flirtu” Bolesława Piaseckiego z płk. Adamem Kocem (również zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Młoda Polska"). W czasie okupacji niemieckiej czołowy działacz podziemnej Konfederacji Narodu i redaktor jej organu – "Nowa Polska"; był także patronem młodych poetów ze "Sztuki i Narodu" oraz Ruchu Kulturowego. Zginął trafiony odłamkiem w głowę, gdy podczas krótkiego odpoczynku od walk zdjął hełm, czytając "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxleya. Od 1948 roku Stowarzyszenia PAX (od 1997 – Civitas Christiana) przyznaje nagrodę jego imienia.

piątek, 21 sierpnia 2026

JAN GRABOWSKI: Jesteśmy katolikami-narodowcami

        Nie dlatego Ruch Młodych stoi na gruncie katolickim, że religia katolicka jest religią ogromnej większości Narodu Polskiego, ale dlatego, że religia katolicka jest jedyną religią prawdziwą. I gdy­by jakimś trafem dziejowym Pol­ska była dziś np. prawosławna, tak samo stalibyśmy na gruncie katolickim, choć rola nasza była­by nieporównanie trudniejsza. Tak samo nie dlatego jesteśmy narodowcami, że walczyć chcemy z żydami i z międzynarodówkami: komunistyczną, socjalistyczną, kapitalistyczną i masońską, lecz dlate­go, że chcemy zbudować Wielką Polskę, opartą na organizacji po­litycznej Narodu, na narodowym ustroju gospodarczym i społecznym, że mamy program i wiemy, jaki ma być ustrój Polski i Jej rola w świecie.