środa, 9 września 2026

MATEUSZ LIWSKI: Nacjonalizm chrześcijański

           W ubiegłym tygodniu odbywał się na Jasnej Górze Synod plenarny episkopatu polskiego, pierwszy raz od kilkuset lat. Kierownicy Kościoła Katolickiego w Polsce zastanawiali się tam nad najżywotniejszymi spra­wami życia Narodu, bo nad Jego duchową stroną.

Synody plenarne w Polsce mają piękną tradycję. Zgromadzone na nich duchowieństwo troszczyło się nie tylko o zagadnienia czysto ko­ścielne, ale zajmowało również stanowisko wobec szeregu ważnych spraw życia publicznego. Pamiętne szczególnie są uchwały, dotyczące sprawy żydowskiej, stosunku kato­lików do żydów. Wskazania, zawarte w tych uchwałach sprzed lat kilkuset, są aktualne i w chwili obecnej, co dowodzi, jak głęboko i trafnie były ujęte.

Według odezwy, wydanej przez episkopat przed Synodem, Zjazd bis­kupów miał pójść w ślady chwaleb­nej tradycji i rozpatrzyć ważne za­gadnienia z życia Narodu.

poniedziałek, 7 września 2026

STANISŁAW KORCZAK: O Naród w ataku

Polska śpi...

         Polska śpi. Dziś, gdy w potężnej burzy dziejowej walę się w gruzy przeżyte formy zdegenerowanego świata, gdy kończy się wreszcie nie­ubłaganie epoka materializmu, gdy po naszej wschodniej i zachodniej stronie powstają dwie pogańskie po­tęgi, gotujące się, by zmieść nas z powierzchni ziemi, gdy wreszcie na­rody wielkie śmiało sięgają, by wiarą i krwią zapisać kartę nowej epoki w otwartej księdze historii — Polska śpi.

Rzeczywistość polska to z jednej strony nędza mas, bezżadnego jutra, z drugiej strony — bogactwo Boussaców i Cohnów, wyciągających ostatnie soki z wycieńczonego Naro­du; obok tego reszta społeczeństwa, pogrążona w jakimś błogim półśnie, albo zniechęceniu i marazmie.

piątek, 4 września 2026

Kazimierz Hałaburda: Ruch narodowo-radykalny to nowa Polska

               Kto rządził Polską od śmierci króla Batorego do wstąpienia na tron Stanisława Augusta? Król rzeczpospolitą nie rządzi], bo władzy takiej nie miał. Sejm z Senatem nie rządził również — Senat był taką sobie malowniczą ozdobą, a Sejm… Sejm zbierał się co dwa lata na sześć tygodni. W tym czasie musiał on: przeprowadzić kontrolę załatwić sprawy skarbowe, ustawodawcze, sądowe (zwłaszcza wydać szereg wyroków karnych), administracyjne, wojskowe i do tyczące polityki zagranicznej. Sądził więc i rządził, wydawał nowe zestawy i potwierdzał szlachectwa… a wszystko to w ciągu sześciu tygodni raz na dwa lata! Najczęściej jednak sejmy były zrywane..

Nie rządzili też Polską i urzędnicy — wojewoda, kasztelan podstoli, miecznik, chorąży, koniuszy czy cześnik — to były tylko tytuły. Nawet bez cienia władzy. Coś znaczył tylko starosta ale i to wówczas, gdy miał do dyspozycji… własne chorągwie na dworne, których… najczęściej używał do regulowania prywatnych sąsiedzkich stosunków. Były też i sądy — grodzkie zwykłe, sądy podkomorskie, doroczne trybunalskie.

środa, 2 września 2026

Wojciech Kwasieborski: Idea wychowania nacjonalistycznego

            Idea wychowania jest przejawem kultury człowieka i to kultury wysokiej. Gdzie nie ma kultury, nie ma i wychowania, jest co najwyżej mniej lub więcej szablonowa tresura. Wychowywanie młodych pokoleń, kształcenie w nich typu nowego, lepszego człowieka jest u wychowawców dowodem poczucia odpowiedzialności za przyszłość społeczeństwa ludzkiego. Umiejętność wychodzenia poza potrzeby bieżącego dnia, poza okres swego własnego życia, bezosobiste patrzenie w przyszłość z wolą ukształtowania jej według ideału — jest to owoc pewnego już poziomu kultury. Zanik idei wychowywania, pozostawienie nowych pokoleń na „łaskę i niełaskę losu“ byłoby dowodem głębokiego i niebezpiecznego kryzysu kultury człowieka.

Idea wychowywania jest równocześnie przejawem twórczego aktywnego stosunku do życia, płynie bowiem z prze­świadczenia o możności i o celowości przekształcania natury ludzkiej według określonego ideału i tworzenia lepszego spo­łeczeństwa. Przekonanie o istnieniu jakichś niezłomnych, naturalnych „praw“ (w sensie pozytywistycznym), rządzących losami świata, idące w parze z przekonaniem o nie­zmienności wrodzonych cech natury człowieka kryje w sobie bardzo poważne niebezpieczeństwo dla kultury. Cywilizacja jest bowiem owocem łamania przez ludzkość„niezłomnych praw“ i przekształcania przez rozumną wolę człowieka zarówno jego własnej osobowości, jak i świata zewnętrznego.

piątek, 28 sierpnia 2026

Wojciech Kwasieborski: Gdańsk

Uwaga nie tylko Polski, ale i całej Europy zwrócona jest na Gdańsk.

             Narodowo-socjalistyczni rządcy „Wol­nego Miasta” coraz szczerzej i wy­raźniej dają Polsce i światu do zro­zumienia, że głównym celem ich po­lityki jest przyłączenie Gdańska do niemieckiej „ojczyzny”. Oczywiście działają oni w ścisłym porozumieniu z rządem niemieckim i od niego otrzymują wskazówki i roz­kazy.

Hitleryzm zatem otwarcie wyciąga rękę na południu — po Górny Śląsk (patrz sprawa tajnej organizacji hit­lerowskiej), na północy—po Gdańsk. Na jedno chcemy zwrócić uwagę. Od kilku lat rząd sanacyjny pro­wadzi filoniemiecką politykę zagra­niczną. P. Beck jeździł z wizytami do Berlina, w Białowieży polowali pruski premier Goering i... prezes senatu gdańskiego Greiser. Hitler za­pewniał o swym pokojowym do Polski stosunku. Gazety sanacyjne cheł­piły się, że udało się zawrzeć z „Ill-ą Rzeszą" pakt nieagresji, że zabezpie­czyliśmy się na zachodniej granicy. Byli i tacy sanatorzy-entuzjaści p. Becka, którzy pisali broszurki o... dziejowym przełomie w stosunkach polsko-niemieckich...

środa, 26 sierpnia 2026

ADOLF JÓZEF REUTT: Potęga świadomego celu

Dokładne uświadomienie sobie celu jest pierwszym warunkiem jego osiągnięcia; wola działania — drugim.

             Celem naszym najświętszym jest Wielka Polska. Rysuje się nam ona w naszej wyobraźni jasno i wyraźnie. Wznosząc jej zręby, mamy dokładny obraz przyszłej budowli. Konstrukcja jej tkwi w naszej myśli: potężny blok, wsparty na mocnych podstawach, zawrze w swych rozle­głych murach Naród zbrojny. I spoglądać z niego będzie Naród spokojnie na zachód i ku wschodowi. Ten gród warowny — Polskę jutra — widzimy! Przedmiot naszego umiłowania ma wyraźnie zarysowane kontury. Jest uchwytny i żywy. Ukochaliśmy nie mgławicę, nie złudę i nie bajkę czarowną, ale twardą rzeczywistość najbliższej przyszłości. Tę rzeczywistość jutrzejszą czujemy, widzimy ją w szczegó­łach, rozumiemy i wierzymy w nią. I w tym jest nasza siła. Tu jest źródło naszej zdecydowanej woli i ofiarności. Świadomi żołnierze Sprawy — zwyciężymy w walce, w której nam podporą będzie zrozumienie jej doniosłości i jasny obraz Jutra.